Szarża dzikiego odyńca. Oko w oko z dzikiem w Borach Tucholskich
Leśnik z Borów Tucholskich nagrał niezwykłe spotkanie: szarżę dzikiego odyńca. Mężczyźnie na szczęście nic się nie stało. Wydarzenie zakończyło się szczęśliwie, ponieważ dziki zwierz okazał się... małym warchlakiem. Dzielny maluch chciał wyraźnie pokazać, że to jego część lasu i nie toleruje tam obcych, jednak zrezygnował ze swojej szarży, kiedy przekonał się, że intruz jest od niego trochę większy. Warchlak szybko pognał do mamy, a leśnik czym prędzej się oddalił. Lochy bywają bardzo agresywne, jeśli uznają, że coś zagraża ich młodym. Dlatego leśnicy ostrzegają, żeby nie zaczepiać młodych warchlaków, a także nie karmić dorosłych dzików. Od listopada do stycznia, czyli w okresie godowym, należy zachować szczególną ostrożność i trzymać się z dala od tych zwierząt.